Ponad dwadzieścia milionów Polaków i osób polskiego pochodzenia żyje poza granicami kraju. To niemal 36% naszych rodaków. Przyczyny i kierunki emigracji są różne – relacjonuje Michał Jóźwiak.

W historii Polski nie brakuje kart zapisanych uchodźstwem czy emigracją. W okresie zaborów i wojen światowych Polacy byli zmuszeni do masowych ucieczek znad Wisły. W okresie PRLu również nie brakowało decyzji o opuszczeniu kraju z powodów politycznych. Przyznanie paszportu graniczyło jednak z cudem, dlatego niektórzy próbowali nielegalnie przedostać się na Zachód. Dzisiaj decyzja o szukaniu lepszego miejsca do życia jest już raczej dobrowolna. Nie brakuje jednak sytuacji, kiedy rodziny zmuszone są do wyjazdu, aby móc przetrwać – znaleźć szansę rozwoju zawodowego i finansowego. Czasem cierpią na tym inne wartości – rodzina czy tożsamość narodowa i religijna. Zdarza się, że emigracja i życie na odległość dzieli rodziny i powoduje ich rozpad. Ważne, żeby wyjeżdżając za chlebem, nie stracić tego, co niematerialne, duchowe. Z pomocą przychodzą Polskie Misje Katolickie (PMK), które towarzyszą Polakom w codziennych sprawach w 27 krajach, między innymi w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Brazylii, RPA czy Australii.

Emigracja polityczna

Pierwszą przyczyną polskiej emigracji, czy – jak wcześniej mówiono – wychodźstwa, były czynniki polityczne. Po upadku powstania listopadowego w 1831 r. coraz liczniejsze polskie oddziały wojskowe zmuszone były do przekraczania granic z Prusami lub Austrią i do składania tam broni. Ostatecznie grupy powstańców oraz działaczy politycznych osiedliły się na stałe we Francji i Wielkiej Brytanii. Na fali tzw. Wielkiej Emigracji z Polski wyjechało wiele wybitnych osobowości. XX w. przyniósł kolejne niespokojne lata: II wojna światowa spowodowała następne nasilenie procesów emigracyjnych, a właściwe ewakuacyjnych. Będący w obliczu zagrożenia życia Polacy znaleźli schronienie w Iranie (116 tys.), Indiach (10 tys.) czy Meksyku (28 tys.). W czasie wojny około 13 tys. polskich uchodźców przyjęła także Portugalia. Stamtąd część z nich usiłowała dostać się przez Atlantyk do Stanów Zjednoczonych i Kanady.

– Szlachetność, niesamowita otwartość i ludzka dobroć jakiej doświadczyliśmy w tamtych wojennych czasach ze strony Iranu zawsze pozostanie w naszej pamięci. Pielęgnuję te ciepłe wspomnienia i gdziekolwiek jestem, daję świadectwo historii, w jakiej miałem udział – mówił Władysław Czapski, polski emigrant z tamtego okresu.

Zakończenie wojny nie przyniosło oczekiwanej wolności. Pomimo niepokojących informacji, mówiących o komunistycznym terrorze w latach 1945 – 1947 do „nowej” Polski wróciło blisko 800 tys. osób. Przeważającą większość stanowili byli więźniowie niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych. Komunistyczna rzeczywistość zweryfikowała marzenia o niepodległej ojczyźnie. Wielu powracających chciało potem znów wyemigrować, nie było to jednak takie łatwe. Władze bardzo niechętnie wydawały paszporty – zmieniło się to dopiero na początku lat osiemdziesiątych, kiedy to z kraju wyjechało około 1,2 mln osób. – Coraz trudniej się tu żyje, ale za to coraz łatwiej jest wyjechać – mówiło się otwarcie.

chicago
Fot. unsplash

Polacy na świecie

Poza granicami kraju żyje aż dwadzieścia milionów Polaków. W samych Stanach Zjednoczonych mieszka dziesięć milionów Polaków lub osób o polskim pochodzeniu. Nie jest tajemnicą, że niektóre miasta słyną z obecności środowisk polonijnych. Prawie połowa mieszkańców Chicago to Amerykanie polskiego pochodzenia bądź rdzenni Polacy. Nic więc dziwnego, że polsko brzmiące nazwiska są obecne w lokalnych firmach, globalnych korporacjach, a nawet w polityce. Bardzo liczna grupa emigrantów zamieszkuje Kanadę. Prawie milion Polaków mieszka i pracuje głównie w Toronto, Montrealu i Vancouver.

– Decydując się na emigrację trzeba wziąć pod uwagę, że wszystko zaczynamy budować od zera. Musimy zdobyć zaufanie ludzi z naszego nowego środowiska. Z jednej strony jest to ogromna szansa, bo możemy wyciągnąć wnioski z poprzednich relacji i postarać się je ulepszyć, z drugiej strony cały proces wymaga ogromnej ilości czasu. Cierpliwość jest w tym przypadku niezbędna – mówi mieszkająca w Toronto Monika.

Polacy są właściwie wszędzie. Poza Ameryką Północną największe skupiska polonijne są w Niemczech (około 2 mln), Francji (około 1 mln), Brazylii (około 1,5 mln) oraz Wielkiej Brytanii (około 1 mln).

Emigracja ekonomiczna

Mówiąc o emigracji, nie możemy koncentrować się jedynie na statystykach. Za każdą decyzją o opuszczeniu kraju kryje się przecież jakiś wyjątkowa historia, czasem osobisty dramat. Bywa także, że jest to decyzja niewymuszona, a pełna entuzjazmu. Odkąd Polska należy do Unii Europejskiej oraz strefy Schengen, a rynki pracy wszystkich krajów europejskich są dla nas otwarte (od 2004 r.), szczególnie młodzi Polacy decydują się na emigrację, by zarobić większe pieniądze czy lepiej poznać świat. Zdobyte doświadczenia procentują w ich życiu osobistym i zawodowym. Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. z kraju wyjechały ponad dwa miliony ludzi. Blisko 80% z nich przebywa za granicą dłużej niż rok, co sprawia, że są uznawani za emigrantów długookresowych lub rezydentów. – Zawsze czułam, że moje miejsce jest gdzie indziej niż w Polsce. Myślałam o wyjeździe od dłuższego czasu, a sytuacja ekonomiczna tylko ułatwiła mi decyzję. Chciałam doświadczyć czegoś innego, nowego – podkreśla Alicja mieszkająca od czterech lat w Londynie. – Każdy ma inną historię. Jednak w większości ludzie gonią za pieniędzmi. Mamy tu opinie pracowitych, więc też nie najgorzej nam się wiedzie – dodaje. Oprócz pogoni za dobrobytem i nowymi doświadczeniami, jest jednak coś jeszcze: potrzeby duchowe.

Pieniądze to nie wszystko

Część Polaków po wyemigrowaniu do innego kraju porzuca jakiekolwiek przywiązanie do Kościoła. Szacuje się, że na Wyspach Brytyjskich zaledwie 10% Polaków uczęszcza na niedzielną Mszę św. Naprzeciw tym, którzy jednak nową część swojego życia chcą budować w oparciu o równowagę potrzeb duchowych i materialnych, wychodzą Polskie Misje Katolickie (PMK). Ich początki sięgają 1831 r., kiedy organizowano pierwszą formę opieki duszpasterskiej dla emigrantów po upadku powstania listopadowego. Obecnie dbają o prowadzenie duszpasterstwa w 27 krajach na całym świecie. Dzięki PMK nawet przebywając na emigracji, można dalej czuć realną więź z polskim Kościołem. – Misja włącza się we wszystkie problemy, którymi żyje emigracja, zarówno ta stara, jak i ta nowa. Na pierwszym miejscu jest troska o wiarę, ale Kościół musi widzieć całego człowieka, jego problemy i odpowiadać na nie – zapewnia ks. Stefan Wylężek, rektor PMK. Księża robią więc co mogą, żeby łączyć ludzi ponad podziałami i wyciągać do nich rękę w różnych sytuacjach życiowych. Pomagają w znalezieniu mieszkania, pracy czy szkoły dla dzieci. To sprawia, że Kościół jest autentyczny i żywy. Nie czeka, aż ludzi do niego przyjdą – sam wychodzi ludziom naprzeciw. W czasach, kiedy migracja jest coraz bardziej powszechnym zjawiskiem, obecność polskich księży w tylu krajach jest koniecznością. Wierni muszą wiedzieć, że są ważni.

Źródło: misyjne.pl

Prokura Misyjna Misjonarzy Oblatów
ul. Ostatnia 14a, 60 – 102 Poznań

e-mail: sekretariat@prokuramisyjna.pl
tel: 61 830 76 31

1,5% KRS 0000327951

Standardy ochrony dzieci Prokura Misyjna i Misyjne Drogi

 

Rachunki bankowe:

PLN 18 1020 4027 0000 1202 0031 7198
EUR 21 1020 4027 0000 1202 1631 9040

USD 91 1020 4027 0000 1602 1631 9039
AUD 53 1020 4027 0000 1002 1632 8456

PKO BP SA – SWIFT/BIC: BPKOPLPW