Jest szczególny rodzaj dialogu, niewymagający studiów teologicznych ani spektakularnych działań. Jest to dialog życia prowadzony przez wyznawców poszczególnych religii w środowiskach zamieszkania. Opierający się na sąsiedzkich spotkaniach i wspólnym dzieleniu trosk i radości codziennego życia – relacjonuje Magdalena Rzym.

Kościół w spotkaniu z innymi religiami podąża drogą dialogu międzyreligijnego. Dialog ten przybiera różne formy. Angażuje ekspertów, którzy wymieniają poglądy na temat prawd wiary. Łączy ludzi czynu we wspólnych działaniach na rzecz lepszego świata. Podejmowany jest również przez mnichów różnych tradycji religijnych, którzy dzielą się swoim doświadczeniem duchowym. Jest jednak szczególny rodzaj dialogu, niewymagający studiów teologicznych ani spektakularnych działań. Jest to dialog życia prowadzony przez wyznawców poszczególnych religii w ich środowiskach zamieszkania, opierający się na sąsiedzkich spotkaniach i wspólnym dzieleniu trosk i radości codziennego życia. Ta zwyczajna i pomijana w medialnych doniesieniach forma dialogu międzyreligijnego stanowi tak naprawdę jego sedno, gdyż nie ogranicza się do wąskiego grona osób zaangażowanych, ale obejmuje całe społeczności. I w tym właśnie miejscu kluczową rolę odgrywają rodziny będące podstawową komórką życia społecznego w każdej tradycji religijnej. Żyją obok siebie, przeżywają podobne problemy i mają podobne oczekiwania i nadzieje, bez względu na wyznanie. W każdej religii najważniejszą troską rodziców jest wychowanie i zapewnienie bytu swoim dzieciom. Dzieci w każdej religii mają taką samą potrzebę posiadania przyjaciół i poznawania świata. Dlatego w międzyreligijnym społeczeństwie rodziny w naturalny sposób rozumieją się i bez trudu odnajdują wspólną płaszczyznę. O ile nie mamy do czynienia ze społecznością zarażoną wirusem fundamentalizmu, to czymś naturalnym są dobrosąsiedzkie relacje, wzajemna pomoc, a nierzadko wspólne celebrowanie świąt religijnych. Takie świadectwa płyną z wielu części świata, a w Polsce doskonałym przykładem są relacje między muzułmańskimi, prawosławnymi i katolickimi mieszkańcami Podlasia.

Ramadan i wspólne biesiadowanie

Niedawno dobiegł końca święty miesiąc dla muzułmanów – ramadan. Jest on nie tylko czasem postu, ale również intensywnej modlitwy, refleksji i czynienia dobra. Szczególnie istotne jest wspólnotowe przeżywanie tego świętego okresu. Każdy dzień postu kończy się uroczystym iftarem, posiłkiem po zachodzie słońca. Nie do pomyślenia jest indywidualne zaspokajanie swojego głodu – posiłek celebruje się wraz ze swoją rodziną, często w większym gronie przyjaciół i sąsiadów. Tradycja muzułmańska mocno ceni więzy rodzinne. Najbardziej charakterystycznymi cechami tradycyjnych rodzin w islamie są szacunek do starszych, ogromne oddanie matce i otwartość na potomstwo. Rodziny wielopokoleniowe i wielodzietne występują tam dużo częściej niż w cywilizacji zachodniej. Indywidualizm czy moda na bycie singlem to zjawisko dotykające niewielkiej części społeczności muzułmańskiej. Bolesnym problemem jest natomiast wymuszona przez różne czynniki rozłąka rodzin. Emigracja zarobkowa na terenie kraju lub poza jego granice dotyka wielu rodzin muzułmańskich i jest zagrożeniem dla ich stabilności. Wielu z nas w ciągu ostatniego roku zmuszonych zostało do spędzenia w samotności świąt. Może nam to pomóc zrozumieć rzeczywistość tych, którzy na lata rozstają się ze swoją rodziną. Wspomnijmy o migrantach, którzy uciekają przed dramatyczną sytuacją gospodarczą lub polityczną w swoich krajach. Ta ucieczka często kończy się tragediami całych rodzin.

Fot. pixabay/mucahityildiz

Domowa liturgia

Styl życia tradycyjnej rodziny żydowskiej ściśle związany jest z wiarą. Jej struktura, role i zachowania poszczególnych członków opierają się na tradycji religijnej, przekazywanej od pokoleń. Kolejne etapy życia człowieka naznaczone są przez religijne obrzędy – nowo narodzony chłopiec poddawany jest obrzezaniu, wkraczające w dojrzałość dzieci przechodzą przez bar i bat micwę, a od ceremo nii zaślubin (hebrajskie kidduszim, co oznacza dosłownie „uświęcenie”) rozpoczyna się życie nowej rodziny. W ciągu roku życie rodziny koncentruje się wokół świąt religijnych. Najważniejsze z nich, jednoczące domowników we wspólnym przeżywaniu wiary, to cotygodniowy szabat. Rozwinięte zakazy wykonywania w tym dniu jakiejkolwiek pracy i ograniczające możliwość podróżowania mają na celu skierowanie się ku Bogu, ale także skupienie się na swojej rodzinie, poświęcenie jej czasu i zaangażowania. Choć pobożni żydzi uczestniczą w liturgii w synagodze, to największe znaczenie ma wieczerza szabatowa przeżywana w domu. Podobnie celebracja Paschy rozpoczyna się od uroczystej wieczerzy sederowej w gronie rodziny, trwającej do późnych godzin nocnych. Jest ona najważniejszą częścią święta. Liturgia domowa odgrywa w judaizmie pierwszorzędną rolę, niespotykaną w innych religiach. Rodzina dla żyda jest podstawową komórką życia religijnego, miejscem przekazu wiary oraz ostoją tożsamości kulturowej i religijnej. Jej siłą są dzieci – zwłaszcza rodziny ortodoksyjne dążą do licznego potomstwa. Ostatnie dekady przyniosły jednak sporo zmian. Wiele rodzin uległo nowoczesnym trendom ograniczania liczby dzieci, co może doprowadzić do kryzysu demograficznego. Dochodzą do tego inne problemy cywilizacyjne, takie jak rozwody, niepełne rodziny, samotne wychowywanie dzieci i atomizacja społeczeństwa. Trendy te, tak powszechne w kulturze Zachodu, stają się coraz bardziej wyraźne wśród społeczności żydowskiej. Nie odzwierciedlają ich jednak rodziny ortodoksyjnych żydów.

Indyjska rodzina

Krajem, który w ostatnich miesiącach doświadcza tragicznych skutków pandemii, są Indie. To drugi kraj świata pod względem liczby ludności. Jest pełen kontrastów. Obok rozwoju gospodarczego, ostentacyjnie bogatych Hindusów i nowoczesnych osiedli obecna jest wciąż niewiarygodna bieda, zacofanie i pełne milionów mieszkańców slumsy, będące także skutkiem systemu kastowego. Miliony rodzin żyjących w ubóstwie mają ograniczony dostęp do edukacji i pomocy medycznej. Obecna pandemia pogrąża w kryzysie cały kraj, ale szczególnie boleśnie doświadczają jej najbiedniejsi. Mnóstwo chorych umiera w domach, dzieci stają się sierotami. Wiele z nich pozostało bez opieki. W normalnej sytuacji zajęliby się nimi krewni, ale często i oni chorują. Nieraz też lęk przed zarażeniem jest zbyt silny. Można mieć nadzieję, że silne ukierunkowanie na rodzinę – charakterystyczna cecha kultur Azji – pomoże mieszkańcom Indii przejść przez ten kryzys. Duchowość hinduizmu podkreśla wartość małżeństwa i rodziny. Wynika stąd szacunek okazywany rodzicom, wspólnotowe praktykowanie obrzędów religijnych, przywiązanie do wartości moralnych i duchowych. Wielopokoleniowe rodziny pozwalają młodym korzystać z doświadczenia życia starszych i pomagają w zachowaniu tradycji. Najważniejsze, by człowiek nie pozostał sam.

Pandemia, z którą świat wciąż się zmaga, uświadomiła nam, jak bardzo wszyscy ludzie są ze sobą powiązani. Przypomniała nam – używając słów papieża Franciszka – że znajdujemy się w tej samej łodzi. W ciągu ostatniego roku wiele rodzin stanęło w obliczu finansowych trudności, niektórzy stracili przedwcześnie swoich bliskich. Jednak w czasie, gdy wiele dotychczasowych zabezpieczeń i pewników legło w gruzach, to właśnie rodzina okazała się najstabilniejszym oparciem.

Źródło: misyjne.pl